– Dobry jest, bracie – powiedziała cicho.
Aurelio uśmiechnął się w odpowiedzi, patrząc na horyzont, tam, gdzie słońce dotykało ziemi, która ich wykarmiła.
– Najlepszy, siostro – odpowiedział. – Bo zapracowany własnymi rękami.
– Dobry jest, bracie – powiedziała cicho.
Aurelio uśmiechnął się w odpowiedzi, patrząc na horyzont, tam, gdzie słońce dotykało ziemi, która ich wykarmiła.
– Najlepszy, siostro – odpowiedział. – Bo zapracowany własnymi rękami.